Przez co przeszedł zamek książąt mazowieckich w Czersku?

Mieszczący się w pobliżu przytłaczająco rozległej dziś Warszawy Czersk zaistniał jako gród warowny już w XI wieku! Był siedzibą książąt mazowieckich, potem Księstwa Czerskiego.

Tak, to z tym miejscem był związany Konrad Mazowiecki, któremu historia zawdzięcza rozwój wydarzeń z finałem pod Grunwaldem. Właśnie do obrony przed Krzyżakami książę Janusz I Starszy wybudował tu zamek gotycki. Jednak bardziej okrutna dla zamku niż potencjalni najeźdźcy w XV wieku okazała się… Wisła. Bezczelna, zmieniła bieg i odebrała zamkowi bezpośredni dostęp do komunikacji wodnej. Książę Janusz przeniósł się do Warszawy. 

Szczęściem w nieszczęściu dla tej zacnej budowli było sprezentowanie jej królowej Bonie. Królowa była uprzejma ją rozbudować i upiększyć

Potem jednak nastał rok 1656. Potop szwedzki zamienił czerski zamek w pierwowzór tego, czym jest dziś – w ruinę. 

W XVIII wieku Marszałek Wielki Koronny Franciszek Bieliński podjął się odbudowy. To jemu dziś zawdzięczamy mocne wrażenia przy przechodzeniu przez kamienny most prowadzący do bramy głównej.

Zwiedzanie zamku w Czersku w czasie pikniku „Śladami Średniowiecza

Wybraliśmy się do Czerska w słoneczną sierpniową sobotę na piknik średniowieczny, z dziećmi.

Nie, żeby nie dało się zwiedzać zamku z dziećmi, co to, to nie…

Jednak dojść do zamku trzeba po niezbyt szerokim moście wyłożonym łbami nie tyle kocimi, co conajmniej ludzkimi. Dla zdrowego dorosłego żaden problem. Ale jeśli jeden rodzic nie da rady sam przenieść młodszego dziecka w spacerówce na małych kołach, żeby drugi mógł łapać żywego kilkulatka ze skłonnością do bujania się na barierkach oddzielających most od przepaści… wtedy ten niepozorny most wydaje się strasznie długi 🙂 Lepiej wybrać się większą lub mniejszą ekipą.

Na szczęście zaraz po przekroczeniu bramy zamku zrobiło się przytulnie. Można było sobie rozłożyć kocyk na trawce i w czterdziestominutowej kolejce poczekać na zakup lodów, jeśli się nie zabrało swoich z domu.

Ruiny są bardzo ładnie zachowane, wzmocnione i uzupełnione tak, aby ich rozpiętość odzwierciedlała dawną chwałę zamku. Oczywiście nie sposób nie zauważyć braku średniowiecznych wież, którym nie było dane przetrwać od czasów księcia Janusza I, ale położenie zamku jest znakomite, widoki piękne, klimat jest taki, jaki być powinien.

Więksi spośród nas zabrali się do pokonania okropnie stromych schodów na wieże. Wejść zdecydowanie warto.

Piknik średniowieczny byłby przyjemny, gdyby tego dnia nie pofatygowało sie na niego tyle osób, co zwykle idzie do galerii w przeddzień niedzieli niehandlowej – kolejki do atrakcji były zbyt długie, jak na cierpliwość dzieci w wieku przedszkolnym. Niemniej samo oglądanie stoisk zapewniło namiastkę podróży w przeszłość. Udało się nam zamienić kilka słów ze specjalistami od metalurgii, włókiennictwa i przemysłu spożywczego naszych przodków.

Słaba strona zamku w obecnej formie to toaleta w formie średniowiecznej, czyli brak toalety z prawdziwego zdarzenia. 

Drugie życie ruin czerskiego zamku

Zamek w Czersku jest regularnie odwiedzany przez tłumy ludzi. Mimo że nie ma na nim już książąt mazowieckich ani królowej Bony. Ośrodek Kultury w Górze Kalwarii dobrze zna i wykorzystuje potencjał tego miejsca. Regularnie odbywają się tu różne imprezy – zarówno o tematyce historycznej, np. Historia VivaTurniej Rycerski na Dworze Konrada Mazowieckiego, jak i czysto rozrywkowe, np. Noc Spadających GwiazdNoc Grozy na Zamku.

Strona http://www.zamekczersk.pl jest aktualna i zawiera informacje o każdym wydarzeniu. Informacje kulturalne są też na stronie http://www.kulturagk.pl/ruiny-zamku.

Informacje o historii zamku – oprócz na oficjalnej witrynie, można znaleźć na stronie http://www.zamkipolskie.com/czersk/czersk.html oraz na stronie miasta Góra Kalwaria http://www.gorakalwaria.pl/651-48e0e3b0e6c70.htm.

Co robić po wizycie na zamku?

Czersk to niewielka miejscowość. Delikatnie rzecz ujmując, nie obfituje w obiekty gastronomiczne ani rekreacyjne. Planując całodniową wycieczkę na jedno z zamkowych wydarzeń, warto spakować się jak na rajd harcerski. 

Jeśli preferujemy zwiedzanie zamku bez imprezowania jednocześnie, można w spokojny dzień obejrzeć zamek w godzinkę, a potem udać się do wybranej okolicznej miejscowości, na przykład na spacer po Konstancinie-Jeziornej.

0 Shares:
You May Also Like
Czytaj dalej

Zamek w Zaklikowie

Jakby nie patrzeć, to nic dziwnego, że zamek jest niedostępny - kiedyś każdy miał być nie do zdobycia. Ten zamek to posiadłość prywatna, zamknięta, ale siłą rzeczy wkomponowana w pejzaż nad zalewem w Zaklikowie.
Czytaj dalej