W wycieczce do Sobieszyna nie chodzi o zwiedzanie, o historię ani o architekturę. Tu chodzi o klimat.

Ten pochodzący z początków XIX wieku pałac został przekazany w testamencie na cele dobroczynne przez Hrabiego Kajetana Kickiego. Jeszcze w latach sześćdziesiątych XX wieku mieściło się w nim przedszkole i ośrodek zdrowia. Aktualnie pałac stoi pusty już trzecią dekadę.

Zbliżając się do zamku najpierw pomiędzy małymi blokami mieszkalnymi a przedsiębiorstwem rolniczym widać filary starej bramy. Za nimi na prawo toczy się życie – rodzina siedzi przed swoim nieogrodzonym domem, pieski rozrabiają, ziemniaki rosną. Na wprost, tuż obok, jak gdyby nigdy nic, stoi sobie zrujnowany pałacyk. Przekraczam próg ze strachem przed pająkami oraz spadającym dachem – jak się okazuje, poniekąd słusznie. Dach w kilku miejscach opada. Pamiątki po czasach świetności budynku, czyli porozbijane piece kaflowe, szczątki mebli i powyrywane deski z podłóg mieszają się z elementami dnia dzisiejszego – potłuczonymi butelkami, kapslami i opakowaniami po produktach spożywczych. Schody stanowią lekką próbę dla błędnika. Z powybijanych okien na piętrze rozciąga się widok na śliczne jezioro. Na myśl przychodzą wszystkie pałacyki, które ktoś kupił i zamienił na luksusowy hotel. Dlaczego nie jest tak tu? Ile tu jeszcze piw zostanie potajemnie wypitych i papierosów wypalonych zanim budynek zawali się?


Na stronie urzędu gminy Ułęż, do której należy Sobieszyn, nie ma wzmianki o tym pałacu – są wymienione inne zabytki tej miejscowości. Na portalu kurierlubelski.pl oraz turyki.pl można poczytać o skomplikowanej sytuacji prawnej obiektu i problemach z właścicielami. Pozostaje mieć nadzieję, że los pałacu w Sobieszynie kiedyś się odmieni.

Ciekawy artykuł o tym pałacu można znaleźć tutaj.

42 Shares:
You May Also Like
Czytaj dalej

Zamek w Zaklikowie

Jakby nie patrzeć, to nic dziwnego, że zamek jest niedostępny - kiedyś każdy miał być nie do zdobycia. Ten zamek to posiadłość prywatna, zamknięta, ale siłą rzeczy wkomponowana w pejzaż nad zalewem w Zaklikowie.
Czytaj dalej